poniedziałek, 18 czerwca 2012

Rozdział 24: "It's a small crime and I've got no excuse…"

music: Damien Rice - 9 Crimes

(perspektywa Liam’a)
28 luty 2013
Szykowałem kąpiel dla Primrose, podczas gdy moja żona ją karmiła. Spojrzałem na nie z uczuciem. Prim przyssała się do butelki, otwierając szeroko swoje ciemne oczka i wtulając się w swoją mamę. Valerie natomiast miała łzy i podenerwowanie w oczach, była blada i zmęczona. Gdy skończyła karmić, wziąłem od niej małą, wykąpałem i położyłem spać. Tymczasem ona poszła w milczeniu na strych. To był kolejny raz, kiedy jakby miała dosyć naszej córki. Miałem nadzieję, że to tylko ta słynna depresja poporodowa, a nie nic poważniejszego. Usiadłem więc sam przed telewizorem i zacząłem oglądać po raz setny „Facetów w czerni”.
(perspektywa Valerie)
Była północ. Siedziałam na podłodze na strychu, zbierając myśli. Myśli o tym, co przeszłam przez ostatni rok. Moje 20 urodziny. 20 marnych lat, spędzonych nad cierpieniem, z nielicznymi chwilami szczęścia. Popijając zdecydowanie przesłodzoną herbatę, wpatrywałam się w granatowe niebo za otwartym oknem. Do pokoju wiało chłodne, lutowe powietrze, ale byłam okryta kocem, więc mało mi to przeszkadzało.
Dwumiesięczna Primrose spała smacznie piętro niżej w swoim łóżeczku z pluszakami z Toy Story dookoła siebie, nieświadoma postanowienia swojej matki, która zaczęła ronić łzy na świeże, zakrwawione rany.
Usłyszałam dobrze znane mi kroki. Schowałam dłonie w fałdy koca i wtuliłam się w ciepłe ciało Liam’a, który usiadł obok mnie i objął mnie ramieniem.
- Widzę, że się pocięłaś. Krew spływa na podłogę – odparł z lekko łamiącym się głosem. – Nie bierzesz leków, prawda?
- Nie – pokręciłam głową. – To moje największe marzenie, Liam – spojrzałam mu w oczy.
- Dlaczego chcesz się zabić? – spytał, nie kryjąc płaczu i załamania.
- A dlaczego ty nie chcesz się zabić? – odparłam po dłuższej chwili wahania, a łzy spływały mi po policzkach.
- Żeby żyć.
- A ja chcę się zabić po to… żeby umrzeć – pociągnęłam nosem. - To ten moment… mam odwagę. Zobaczysz, zrobię to – pokiwałam głową.
- Naprawdę aż tak nas nienawidzisz? Mnie, Prim? – spytał.
- Nie, ja… ale ja muszę. MUSZĘ – prawie syknęłam, a on wyszedł z pokoju, zostawiając mnie z moimi żyletkami.
(perspektywa Liam’a)
Czy chciałem umrzeć? Nie.
Czy mógłbym żyć bez niej? Również nie.
To była najtrudniejsza decyzja w moim prawie 20-letnim życiu. Decyzja o samobójstwie. Nie widziałem innego wyjścia. Za Valerie poszedłbym i w ogień, a to, że jest chora… Ale jej się nie dało wyleczyć. To było jej przeznaczenie. I od teraz również moje.
Miałem ostatnią godzinę życia. Wykorzystałem ją na spisanie krótkiego listu dla naszych rodzin i przyjaciół. Ostatni raz pocałowałem Prim w policzek, delikatnie, żeby jej nie obudzić. Obejrzałem nasze wspólne zdjęcia – pierwsze, zeszłoroczne, w Milkshake City, później kilka z Conlig, ślubne, kilka z naszą córeczką… Nie mogłem sobie przypomnieć, jaki byłem, zanim ją poznałem. Była sensem mojego życia. A jeśli umiera sens życia, umiera i dusza. Nie mogłem żyć bez duszy. Więc wolałem w ogóle nie żyć…
(perspektywa Valerie)
Po godzinie wrócił, trzymając coś za plecami. Gdy usiadł obok mnie, najpierw pocałował mnie w głowę, a potem pokazał 2 buteleczki z tabletkami. Tymi samymi, które zabrał mi w dniu, w którym pierwszy raz wyznał mi miłość.
- Nie wyrzuciłeś ich? – wyszeptałam.
- Nie – pokręcił głową i wyjął jakąś kartkę z kieszeni. – Chcesz dodać coś od siebie? – pokazał mi, a ja podyktowałam mu, co ma napisać.
- Naprawdę zrobisz to ze mną? Dla mnie? – wychrypiałam ledwo słyszalnie, a on pokiwał głową. – Kocham cię -  chwyciłam zakrwawionymi i trzęsącymi się dłońmi jego twarz i pocałowałam jego ciepłe, znajome wargi, które zawsze dawały mi tyle przyjemności.
Każde z nas chwyciło pudełko tabletek. W kącikach jego oczu widziałam łzy. Ale nie umiałam inaczej. Musiałam odejść. Wysypaliśmy zawartość każdego pudełka na dłoń, a potem zjedliśmy je, popijając na zmianę moją przesłodzoną herbatą.
Położyliśmy się na zakrwawionym od mojej krwi kocu i przytuleni zasnęliśmy na wieczność.

___________________________________________________________
To już ostatni rozdział. Widzimy się za 30 komentarzy w Epilogu. Dodawajcie je, ale powoli. Lubię czekać z dodaniem rozdziału, to buduje napięcie, mimo iż... tu już nie ma czego budować, prawda?
Rozdział z dedykacją dla mojej stałej czytelniczki, Susanne(@lonelycarrotx), której dedykację "wiszę" od kilku rozdziałów. Dziękuję Ci za wszystkie komentarze i miłe słowa na Twitterze ♥
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
@MargaaStyles x

37 komentarzy:

  1. Głuptasiee.! bardzo trudno jest mnie zruszyć na opowiadaniach ,a ty to zrobiłaś bez skrupułów.!
    Żal mi tylko małej Prim.. Ale to takie pięknee.!

    OdpowiedzUsuń
  2. CHCESZ MNIE ZABIĆ ?! JA TU KURWA RYCZE *___________* PRZE.. PRZEE BOSKI ROZDZIAŁ XD SZKODA ŻE JUŻ OSTATNI .... ; C

    OdpowiedzUsuń
  3. brak mi słów ... jak ty to cholera zakończyłaś ;O No po prostu takiego zakończenia jeszcze nigdy nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. omg... :,< no kurde nie dość że dzisiaj mam taki zjebany nastrój to jeszcze to... przepiękne, fantastyczne, niewiarygodne! naprawdę... ahh szkoda że to już prawie konie :,( czekam, na ten ostatni xx
    P.S. :,,,,,,,,,,(

    OdpowiedzUsuń
  5. trochę bezsens, ale to twoje opowiadanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby dlaczego? często autorki 'zabijają' głównych bohaterów, a po za tym Valerie jest/była nieuleczalnie chora psychicznie i nie chciała już z tym żyć.
      @MargaaStyles x

      Usuń
  6. O________________________________O - TAKĄ MAM TERAZ MINĘ. Normalnie przeżywałabym to jeszcze bardziej, ale ty wiesz czemu jestem happy :D Jezu jak mi szkoda Liama :c Bieda Prim :c Valerie po prostu nie dało sie wyleczyć ;c Cudowny rozdział. Jeden z najlepszych ♥ Strasznie mi się podoba, uwielbiam takie. Kocham twoje opowiadania za te zwroty w akcji i wszystkie przeżycia *-* Czekam z niecierpliwością na epilog, ale również z żalem serca ponieważ to juz koniec :C Bedzie mi brakować tego opowiadania. Teraz będę musiała zacząć żyć FBI :D
    Do epilogu ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  7. oh god. popłakałam się :o jaka szkoda, że to już koniec. no nic, w każdym razie nie kończ z pisaniem, bo świetnie Ci idzie! xx

    OdpowiedzUsuń
  8. myślałam, że wszystko skończy się szczęśliwie i Valerie z Liam'em będą wiedli wspaniałe życie, a ty kolejny raz mnie zaskoczyłaś. Kolejny mega zwrot akcji czego się totalnie nie spodziewałam.
    takiego zakończenia nigdy w życiu nie czytałam, pięknie to wymyśliłaś.
    jest mi trochę żal mi chłopców z 1D no i dziewczyn ale najbardziej to już chyba Prim ale najważniejsze, że Liam i Valerie postanowili odejść razem.
    czekam na epilog, który jak myślę niestety będzie dość smutny ale również zniewalający jak całe to opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. O MÓJ BOŻE !! Zaraz chyba ja CIEBIE zabiję!!! No ale nic ja jakoś przeżyję ;D Świetny rozdział!! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo kurwaa ! Jak mogłas zrobic takie zakończenie ?? Rycze teraz

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli obydwoje postanowili sie zabić będąc rozdzicami to znaczy, że tak naprawdę nie kochali tego dziecka. Przepraszam za te słowa, ale ja naprawdę zakochałam sie w tym opowiadaniu i smutno mi patrzeć jak niewinne dziecko zostaje sierotą. Przecież Liam miał Prim, więc nie został by sam. Boże, nie potrafię już nieczego więcej napisać, bo monitor mi się rozmywa, przez moje zapłakane oczy.

    Proszę, nie kończ tego tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Boże! Pobeczałam się i chyba nie muszę nic więcej dodawać o tym rozdziale.
    Dziękuje Ci za te 24 rozdziały (no i za epilog który dodasz), dziękuje za emocje, za zły, za śmiech i inne odczucia towarzyszące czytaniu. Kurde nie lubię tego uczucia kiedy opowiadanie z którym się zżyłam, kończy się. To takie cholernie głupie ;// Pokochałam tu każdego bohatera, a teraz oni tak odejdą. Jednak co ja Ci tu będę się wyżalała. Opowiadanie było cudowne i dziękuje Ci za nie!

    OdpowiedzUsuń
  13. szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego obrotu akcji...
    trochę to dziwne, ale widać, że Liam tak mocno kochał Valerie, że aż zdecydował się na taki krok, jakim była śmierć...
    dziękuję ci za te 24 wspaniałe rozdziały :)
    mam nadzieję, że wkrótce dodasz epilog.. chyba, że to jest epilogiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    coś ty zrobiła!!!!! Ja tu teraz RYYYYYCZĘ!!
    ale i tak było boskie i słodkie... tylko z baaaardzo smutnym początkiem -,-'

    OdpowiedzUsuń
  15. fUCK, RYCZĘ NA INFORMATYCE -.- .

    OdpowiedzUsuń
  16. jej.. nie spodziewałam się tego, tusz się zlewa z łzami. z jednej strony to takie romantyczne ze strony Liam'a, ale nie rozumiem jak on mógł zostawić malutką córeczkę ?

    ahh, lubię te mroczne klimaty, taką śmierć, szczególnie podwójną.

    będę bardzo tęsknić za tym opowiadaniem, te 24 rozdziały poruszyły we mnie tyle emocji że nie da się tego prostymi słowami opisać.
    dziękuję Ci za dedykacje i za znoszenie mojego jęczenia o nowe rozdziały.
    wierna fanka, Susanne
    (lonelycarrotx) ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Opowiadanie było/jest super. Szkoda ,że to koniec ;c
    Od samego początku podobał mi się ta jej zjechana psychika . Szczerze mówiąc jak się dowiedziałam o tym ,że w tym opowiadaniu będzie Larry ,a ona będzie z Liam'em to przestałam czytać , ale niedawno nadrobiłam rozdziały i podoba mi się wszystko w tym opowiadaniu . Czyja to jest w końcu córka ? Li czy Heath'a ?

    thekaxii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Oh... Valerie... Liam... Genialne.

    OdpowiedzUsuń
  19. O M G prawie sie poryczałam jeszcze ta muzyka... czy ich popierdoliło a Prim?!?! najsmutniejsze zakonczenie eveeer! wiesz ze ty lubisz dramatyczne zakończenia... kazdy twój blog ktorey czytałam sie dramatycznie konczy... nie mówie ze to źle ale ludzie lubią szczesliwe zakończenia, lubią mieć nadzieje :) ale i tak zajebisty i następny też bd czytac dawaj już ten rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo, ze wiedziałam od początku jak to się skończy, jest mi teraz strasznie źle.Valerie miała problemy a Liam z miłości mimo wszystko zrobil to z nią.Piękne zakończenie ♥
    oh kochana czekam na epilog :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tu normalnie, rycze. Jak mogłaś??
    Jet pięknie, masz talent i wszystko, ale jak nie no ja nie moge po prostu rycze;)
    Ja chce epilog, a potem kolejne opowiadanie!!
    Kocham Cie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. ŚWIETNY !
    MIMO, ŻE TAK SIĘ KOŃCZY :C

    OdpowiedzUsuń
  23. już chcę epilog a potem te nowe opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne i zakochałam się w tej piosence< 3.
    Kurde, rycze. Tak sie rozryczałam, że chcę więcej ! I co będzie z tą małą?
    Mogłabyś pisać dalej, pozniej jak ta mała się czuje.. Wiesz jak urosnie..

    @Ayleyyy

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie piszesz, szkoda, że tak się skończyło, ale i tak jest super :) Czekam teraz na epilog :*
    I czekamy na rozdziały w FBI :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wybacz, ale nie mogę inaczej: POEBAO CIE?! PISZ TO KURWA DALEJ BO JAK NIE TO SIĘ KURWA SAMA ZABIJE XD LOL, JAK TO BRZMI XD ZABIŁA SIĘ BO OPOWIADANIE KTÓRE CZYTAŁA SKOŃCZYŁO SIĘ W DRAMATYCZNY SPOSÓB -> DOBRY NAGŁÓWEK XD MNIEJSZA Z TYM. MASZ TO KURWA PISAC DALEJ! TO JEST JEDNO Z NIELICZNYCH OPOWIADAŃ JAKIE MI SIĘ KIEDYKOLWIEK PODOBAŁY, A NIE POWIEM, MAM WYMAGANIA.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak mogłaś.? Tak po prostu.? Co teraz z małą Primrose.? Kto się nią zaopiekuje.? Harry i Louis ^^.? Hah.. Ale do rzeczy.. Rozdział jak zwykle świetny. Takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam.. Teraz płaczę jak dziecko.. Co ty ze mną robisz..Szkoda, że to wszystko tak nagle i szybko się skończyło, ale widocznie taki miałaś plan.. Teraz czekam już tylko na epilog.. Pozdrawiam Anka.x.D.

    OdpowiedzUsuń
  28. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawy :D czekamy na epilog xd

    OdpowiedzUsuń
  30. hej, zapraszamy na drugi rozdział naszego opowiadania o one direction - http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. no ja cię kręcę! Jak mogłaś to zrobić? :( No ryczę.. biedny Liam i Valerie :( Czekam na epilog :D xx

    OdpowiedzUsuń
  32. NIIIIIIIIE!!! Skoda że umarli ale przynajmniej razem. A co sie stało z ich dzieckiem?

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak mogłaś uśmiercić Liama i Valerie ??? ja tu becze przez to zakończenie jak bóbr!

    OdpowiedzUsuń
  34. Czemu tak zakończyłaś?!TAk podoba mi się to opowiadanie ale teraz ryczę!!!!!Ciągle gdy czytam ten moment gdy oni się kładą na tym kocu po prostu zaczynam płakać!!:((

    OdpowiedzUsuń
  35. :(((((((((((((((((((((((((((((((((( czemu??? :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( śmierć, co za okrutne słowo :((((((((((((((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń